Usłyszałem ćwierkanie ptaków. Otwarłem oczy i....... zobaczyłem Sarę leżącą na moim ramieniu. Nawet nie zauważyłem, kiedy zasnęliśmy, byliśmy dość zmęczeni tym wszystkim... Ale tak przyjemnie nam się razem rozmawiało. Aż trudno uwierzyć, kiedy znów będziemy mogli to powtórzyć. A może już NIGDY?! To niestety bardzo prawdopodobne. Spojrzałem na nią, nie mogłem się przemóc, aby ją obudzić. Tak słodko spała, ale muszę to zrobić, bo gdy jej rodzice się obudzą i zobaczą nas tu razem, to mogą sobie coś pomyśleć. Jednak nie zdążyłem jej obudzić, bo nagle do pokoju wparowała mama Sary!
-Sara, wstawaj! Ale, co.......?
Sara otworzyła oczy, jej wyraz twarzy zmienił się diametralnie. Postanowiłem uratować ją z opresji.
-Dzień dobry! Jaaa przyszedłem pożegnać się z Sarą i trochę się zagadaliśmy...
-Adam, nie musisz niczego tłumaczyć!- powiedziała i spojrzała się na mnie przerażającym wzrokiem-Nie muszę się tobie z niczego tłumaczyć i tak nigdy nie interesowało cię moje życie. Ubiorę się i możemy wyjeżdżać- odpowiedziała bardzo stanowczym tonem.
-Dobrze, tylko się pospiesz- odpowiedziała jej matka i wyszła.
*Sara*
MASAKRA, moja matka zawsze musi wejść do mojego pokoju w nieodpowiednim momencie. I to jeszcze bez pukania?! Muszę coś z tym zrobić, ale to już w Anglii....
Tak się rozgadaliśmy w nocy, że aż potem ze zmęczenia zasnęliśmy. Obudziłam się w jego objęciach, był wpatrzony we mnie jak w obrazek. Szkoda, że to się skończy.
-Przepraszam, że zasnąłem u ciebie i przeze mnie możesz mieć kłopoty- zaczął nieśmiało Adam.
-Nie masz za co mnie przepraszać!!! To była najwspanialsza noc w moim życiu, bo ty byłeś obok mnie... Będzie mi ciebie strasznie brakowało. A o rodziców się nie martw, matka nie poświęca mi w ogóle uwagi. Czasami tata zapyta się mi jak leci czy coś. Z mamą nigdy nie miałam dobrego kontaktu. Jedynie tata daje mi czasami jakieś ,,drobne" rady. No i spontanicznie Ariadna- powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego. - A tak w ogóle to idę się ogarnąć, chcesz na mnie poczekać czy chcesz już pójść?
-Oczywiście, ze na ciebie poczekam.
Zabrałam moje rzeczy, które leżały na krześle i poszłam do łazienki. Umyłam się, ubrałam, uczesałam i zrobiłam make-up. Wypróbowałam ten najnowszy, którego nauczyła mnie Viola. Podobno jest baaaardzo sexowny, a o to mi chodziło, bo to w końcu nasze ostatnie spotkanie. Weszłam do pokoju, a Adam jakoś dziwnie się na mnie patrzył. Chyba dobrze wyglądam?! Czuję się teraz jakoś baaardzo niepewnie.
*Adam*
Gdy weszła do pokoju, niemal umarłbym z wrażenia. Wyglądała tak słodko i sexownie! Dlaczego ona nie mogła być moją dziewczyną???
-Przepraszam, ale nie dostaniesz u nas śniadania. Rodzice ustalili, że wpadniemy gdzieś po drodze. Musimy już zejść na dół, bo zaraz jedziemy.
-Nic się nie stało. Ach....... Ta koszmarna chwila właśnie nadeszła.
Chwyciłem ją za rękę i zeszliśmy na dół. Ojciec Sary oznajmił, że ma już wsiadać do samochodu. Poszliśmy na dwór, cały czas trzymając się za ręce. Ariadna przez cały czas nas obserwowała i się podśmiechiwała. Wygląda na całkiem szczęśliwą, pewnie ma jakiś powód. Ciekawe jaki, podczas gdy Sara wygląda jakby zaraz miał po niej lunąć strumień łez. Zresztą ja też tak wyglądałem. Przytuliłem ją do siebie najmocniej jak tylko mogłem, a potem ją pocałowałem. Nie obchodziło mnie już czy jej rodzice się na nas patrzą czy nie, ale chyba jednak to robili bo nam przerwali.
-Sara, dalej!- krzyknął jej ojciec.
Puściłem ją i wsiadła do samochodu, a potem odjechała. Zacząłem płakać jak dziecko. Nie wiedziałem, co mam z sobą zrobić! Ale ona czuje się o wiele gorzej niż ja! Muszę być silny. Zrobię to dla niej! Muszę dać radę!
*Sara*
Pierwszy raz zobaczyłam Adama takiego stanowczego. Zawsze krępował się przytulać mnie przy rodzicach. A w tym momencie zrobił to z premedytacją. Nie dziwie się, w końcu się rozstajemy... Pocałunek, który złożył wówczas na moich ustach zapamiętam do końca życia. Był przecudny, nie potrafię opisać go słowami. A my już jechaliśmy, bez słowa. Ja przez cały czas płakałam, zalewałam się strumieniami łez. Wiedziałam, że nie tylko ja to robię, Adam pewnie też. Po chwili dostałam smsa, to od Adama. Napisał: ,,NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNĘ, JESTEŚ MOJĄ PIERWSZĄ WIELKĄ MIŁOŚCIĄ, MAM NADZIEJĘ, ŻE W PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE NAM DANE BYC RAZEM. KOCHAM CIĘ MOCNO- TWÓJ ADAM ;***"
Popłakałam się jeszcze bardziej i odpisałam: ,,NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNĘ, ZAWSZE BĘDZIESZ ZAJMOWAŁ WAŻNĄ CZĘŚC W MOIM SERCU-STĘSKNIONA SARA <3"
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to mamy 3 rozdział!!!
Mam nadzieję, że będziecie komentować, bo do kogo mam pisac jak nie do Was???
NASTĘPNY ROZDZIAŁ DODAM JAK BĘDĄ MIN. 3 KOMENTARZE. Muszę zobaczyć, czy ktoś w ogóle czyta mojego bloga.
Proszę, jeśli czytacie mojego bloga, zostawcie po sobie miły ślad w postaci komentarza :)

Cześć, niedawno założyłam tumblr zaczęłam pisać fanfiction i zbieram grono czytelników. Proszę nie traktuj tego jak spam a jak zaproszenie. Zależy mi na tym abyś w wolnej chwili przeczytała, wyraziła opinię? Potrzebuję nie tylko pochwał, ale i krytyki :)
OdpowiedzUsuńloumydarling.tumblr.com (menu->twórczość)
Jeśli masz tumblr naturalnie proszę Cię też o follow :)
Miłego dnia, Mandy :) x
Mi się podoba i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy :)
OdpowiedzUsuńjeszcze jeden kom i będzie następny :)
OdpowiedzUsuńNutka miłosna, przygoda, radość i smutek, czyli coś, o czym lubię czytać najbardziej :D ^^
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz! Warto było na niego tak długo czekac <3
Usuń